Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Licorice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Licorice. Pokaż wszystkie posty

28 października 2016

Scary Halloween part 2.

Witajcie:)

Tak jak wspominałam we wczorajszym poście, dzisiaj zaprezentuję Wam moje zdobienie wykonane na prawej ręcę - już samo to brzmi strasznie :)
Ale zanim do tego dojdę chciałam Wam powiedzieć dwie rzeczy, chyba dwie ;)
Zrobiłam dwa różne zdobienia na dłoniach, ponieważ chciałam pokazać Wam że z okazji Halloween można poszaleć z kolorami, stemplami i wogóle poszaleć:) A tak serio miałam 4 koncepcje kolorystyczne i nie umiałam wybrać najlepszej. Zrobiłam więc losowanie
i wybrałam dwie wersje. Pierwszą widziałyście wczoraj, druga prezentuje sie tak:


Czy jestem z niej zadowolona? Średnio. Niby jest ok, ale nie przemawia do mnie. Nie robiłam tym razem gradientu, po prostu za pomocą farbek akrylowych stworzyłam nocne niebo i chyba nie wyszło. Tło jest za ciemne i zarówno wiedźma z palca serdecznego, jak i upiorny dom z kciuka są słabo widoczne. No chyba, że ktoś ma lupę ;)


Do zdobienia wykorzystałam:
  • płytki: BPL-031 oraz hehe057,
  • lakiery: Essie Licorice, Golden Rose Rich Color nr 76,  do stempli: Colour Alike& B Loves Plates Kind of White S, Kind of Black S.



Jak się okazało nie mam zdjęcia z Licorice... peszek normalnie. Nic to, może mąż jeszcze się zlituje i zrobi nową fotkę, jak nie musicie mi uwierzyć na słowo że to Właśnie nim malowałam palec wskazujący i środkowy. A jeśli chcecie poczytać coś więcej na temat tego lakieru, zapraszam TUTAJ
  • farbki akrylowe,
  • odżywka Maybelline Express Mnicure, Top Coat Avne Gel Shine, bazy Peel Off do Miss Sporty aby zabezpieczyć okolice wokół skórek.

Zdjęcia próbowałam robić sama, ale nie wyszły.... Dlatego poprosiłam o pomoc mojego ślubnego, który dzięki temu ma wkład w proces powstawania dzisiejszego wpisu :)
Możecie przy okazji pooglądać kawałek mojej osoby, ale uprzedzam że modelka ze mnie żadna :D


Nie byłabym sobą, gdybym czegoś jeszcze nie zmajstrowała, dlatego też kolejny raz sięgnęłm po matujący top od Manhattan (poczytać na jego temat możecie TUTAJ ), i gotowe :)




Jak Wam sie podoba taka Halloween'owa propozycja?

Jeśli pazurki w nienagannym stanie utrzymają się do poniedziałku, to nie będzie kolejnego zdobienia na Halloween. Natomiast jeśli coś się zepsuje to zaprezentuję Wam moje kolejne pomysły :). Ale wiecie, spokojnie z emocjami -  to przecież nic pewnego :)


Na jutro natomiast szykuję dla Was wpis dotyczący ozdób  DIY na Halloween- będą głównie zdjęcia, więc zapraszam :)
Czekam na Wasze komentarze. Piszcie które zdobienie Wam się bardziej podoba.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M





17 stycznia 2015

Drachetka w kratkę z płytką QA 96.

Witajcie:)

Dziś będzie wyjątkowo mało tekstu i mało zdjęć. Samopoczucie mi nie dopisuje. W skrócie powiem, że mój ząb w ciągu kilku godzin sprawił że praktycznie przestałam słyszeć na lewe ucho a gardło wypełniło się żywym ogniem... antybiotyk podany od razu również pomógł, dzięki czemu dziś już jestem na chodzie. Zobaczymy co moja dentystka powie w poniedziałek...

Dzisiaj chciałam Wam pokazać zdobienie, które nosiło mi się na prawdę dobrze. Pewnie nie zmyłabym go tak szybko (po dwóch dniach) gdyby nie fakt, że trąc ziemniaki na placuchy (które niestety uwielbiam) starłam przy okazji dwa paznokcie u prawej ręki... było więc zmywanie i wyrównywanie pozostałych ośmiu...


Wracając jednak do tematu. Jako bazę pod zdobienie wykorzystałam: Colour Alike Drachetka nr 490 i Essie Boxer Shorts (palec serdeczny).





Następnie za pomocą białego lakieru do stempli od Essence i czerni od Essie odbiłam wzór z płytki QA 96 (prawy górny róg).






Całość utrwaliłam Essie GTG. I gotowe :)

Jak Wam się podoba kratka w takim wydaniu? Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.
Miłego weekendu.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.


14 stycznia 2015

Wężowa skórka z Colour Alike i Pueen 79.

Witajcie:)

Rozkręcam się ostatnio, co? ;) To dlatego, że nie chcę mieć zaległości. Pod koniec zeszłego roku przeglądając dysk znalazłam naprawdę sporo fajnych zdobień, których wiem, że już nie opublikuję. Tak już mam, kończąc rok zamykam wszystkie niedokończone sprawy. Nie opublikowałam, trudno - delete i już.

Obecnie mam w ciągu dnia około godzinki, czasami nieco więcej czasu dla siebie i dlatego też staram się ten czas poświęcić mojej pasji. Tak więc: maluję, fotografuję i publikuję. Nie jest nawet źle, bo jestem do tyłu tylko o jedne pazurki. Moje obecne możecie zobaczyć na instagramie dzienm.


Wyjątkowo, jeśli chodzi o to zdobienie, dokładnie wiedziałam jak powinno wyglądać. Od momentu gdy otrzymałam moje Tęczaki zakupione na wigilijnej wyprzedaży u colorowo, chciałam sprawdzić jak będą się prezentować z holo topem i z bardzo (jak dla mnie) interesującym wzorkiem z płytki Pueen 79.


Ale po kolei. Na początek poszła baza, wiadomo. Potem nałożyłam dwie warstwy "duochromów" w numerach: 543 (oliwkowe złoto, 4 palce) i 542 (miedziany brąz na palcu wskazującym). Miedziak nie załapał się na solówkę ;)




Następnie nałożyłam jedną warstwę topu B. a Star.

Tutaj możecie zobaczyć, jak ten top wygląda na czarnym i zielonym lakierze B.a Star



Kiedy całość wyschła, czarnym lakierem Essie Licorice odbiłam stemple z płytki Pueen (prawa, dolna ćwiartka).
Na koniec jak zawsze nałożyłam Essie GTG i gotowe:).






Wszystkie zdjęcia robione były w sztucznym świetle. 

Całość nosiło mi się rewelacyjnie. Zero przetarć, zero odprysków, 100% satysfakcji :D
Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zadowolona z efektu końcowego. Całość wyszła dokładnie tak, jak sobie zaplanowałam :).
Mi się podobało, a Wy co sądzicie? Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M

11 stycznia 2015

Pueen 72 i 77 i Colour Alike, czyli holograficzne stemple:)

Witajcie:)

Dzisiejszy post miał być poświęcony lakierowi holograficznemu, owszem, ale niekoniecznie od Colour Alike.
No cóż, plany nieco się zmieniły, gdy listonosz przyniósł mi wyczekiwane z niecierpliwością paczki z okresu świątecznego.
Mowa tu o lakierach od CA właśnie, oraz dwóch setach płytek od Pueen :) Część z Was miała już okazję zobaczyć co dokładnie dostałam - na  moim profilu na FB. Jeśli ktoś jeszcze nie widział, a ma ma ochotę zobaczyć, zapraszam do siebie: Dzień z życia M.


Wracając jednak do tematu, bazą do mojego zdobienia są dwa urocze lakiery holograficzne Sinner Lady oraz Black Saint. Lakierów tych chyba nie muszę nikomu przedstawiać :)
Powiem Wam, że są rewelacyjne. Czerń kryje już praktycznie po pierwszej warstwie, drugą nałożyłam dla lepszego efektu holo. Srebrny natomiast potrzebuje dwóch, za to cienkich warstw. Schną szybko, nakładają się i zmywają bezproblemowo. No cóż, są po prostu fenomenalne :).
Nie trafiłam jeszcze na żadnego bubla, jeśli chodzi o lakiery Colour Alike - a najstarsze sztuki jakie posiadam są ze mną już od 4 lat. Wszystkie ich lakiery są dostępne w sklepie Colorowo





Mając już na paznokciach tak wyjątkową bazę, postanowiłam sięgnąć po wzory, które będą się wyróżniać, przyciągać wzrok - a jednocześnie nie przytłumią uroku bazy. Padło więc na płytki Pueen o numerach 72 i 77, które kupiłam na stronie producenta: PUEEN.



Jeśli o stemple chodzi, posiadam dwa sety po 24 sztuki, czyli 48 cudownych jakościowo płytek. Ogólnie jestem pod ich ogromnym wrażeniem, ponieważ są po prostu genialne. Odbijają idealnie nawet najdrobniejsze detale. Są to najlepsze płytki z jakimi miałam do tej pory do czynienia. Mogłabym o nich napisać osobny post, ale bardzo dobrą recenzję napisała już Yasinisi - więc serdecznie Was odsyłam na jej bloga, żeby poznać szczegóły. Warto :)
http://yasinisi.blogspot.com/2014/11/pueen-buffet-leisure-recenzja-review.html,
http://yasinisi.blogspot.com/2014/02/pueen-stamping-buffet-review.html.


Jako lakiery do stempli wykorzystałam: Essie Licorice (czerń) oraz Essence przeznaczony do stempli (biel). Oba te lakiery sprawdzają się w tej roli idealnie. Niestety nie załapały się do zdjęć ;)
PS. dzięki Gosiu za polecenie bieli do stempli :)


Chyba wystarczy pisania na dzisiaj. Zapraszam do przeglądania zdjęć i komentowania:)






Co sądzicie o takim połączeniu holo i stempli? Możecie być pewne, że w najbliższym czasie zobaczycie wiele zdobień z wykorzystaniem płytek (głównie Pueen) :)


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.