Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie Good To Go. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Essie Good To Go. Pokaż wszystkie posty

19 grudnia 2016

Brokatowy gradient z Golden Rose & Lovely Snow Dust.

Witajcie :)

Jak Wam mija ostatni miesiąc roku? U mnie jak zawsze - w biegu. Ale panokcie pomalowane, więc dramatu nie ma:)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać zdobienie proste, acz efektowne.


Do wykonania tego zdobienia użyłam:

Jednej warstwy bazy Cuccio.


Dwie warstwy lakieru Golden Rose z serii Color Expert w numerze 115,


Brokatowego lakieru Lovely z serii Snow Dust z limitowanej kolekcji w numerze 2, oraz gąbeczki do wykonania gradientu.


Czarnego lakieru do stempli CA & BLP Kind of Black oraz płytkę STZ-L010 (która jakoś nie załapała się do zdjęcia... ).


Essie Good To Go.


Efekt jak dla mnie jest  rewelacyjny. Całość kojarzy mi się zimowymi gałęziami drzew na tle srebrzystego/oszronionego, pochmurnego nieba (nie wiem czy to ma sens... ale po męczącym tygodniu - ja sens w tej wypowiedzi dostrzegam :).



Jeśli jesteście ciekawe procesu powstawania tego zdobienia - zapraszam do oglądania filmu.



Jest niestety nieco chaotyczny, ale tym razem podczas nagrywania towarzyszyły mi dzieciaki i było dużo cięć, a w niektórych miejscach musiałam wyłączyć dźwięk bo moim dziewczynkom zebrało się na śpiewy :)


A teraz zmykam, bo noc jeszcze młoda a pracy sporo do wykonania. Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.

Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.

18 grudnia 2016

Mysterious Echoes with black stamps.

Witajcie,

Dzisiaj wpadam do Was tak na bardzo, bardzo szybko - żeby pokazać Wam zdobienie które gościło na moich panokciach w zeszłym tygodniu.
Obiecałam sobie jakiś czas temu, że jeśli uda mi się osiągnąć wyznaczony cel (nie będę o nim pisać, bo czasu by brakło), to zrobię sobie prezent w postaci kolekcji lakierów Jessica z kolekcji Into the Wild.


Co prawda zakup całej szóstki w pełnowymiarowym opakowaniu nie wchodzil w grę, ale miniaturki mają po 7,4 ml i w secie jest 5 z 6 lakierów - więc postanowiłam zadowolić się nimi. Ale nie o lakierach teraz - ja jak się rozpiszę, to skończyć nie mogę, a miało być na szybko...

Pierwszym lakierem który wypróbowałam, był Mysterious Echoes - opisywany przez producenta jako soczyste winogrono. Dla mnie to co prawda ciemna śliwka, ale co ja mogę wiedzieć o kolorach :)
PS. lakier był straszny jeśli chodzi o fotografowanie... 


Lakier jest dobrze napigmentowany, kryje po dwóch warstwach, ale trzeba uważać - bo może tworzyć prześwity więc trzeba się postarać nałożyć go równomiernie. Bardzo fajnie się poziomuje, nie pozostawia smug, nie bąbluje i pięknie błyszczy - dosłownie po nałożeniu na paznokcie wygląda jak pokryty topem nabłyszczającym. Nie wiem jaki jest czas wysychania - bo zawsze wspomagam się Essie GTG. Co do trwałości też się nie wypowiem ponieważ u mnie lakiery trzymają się naprawdę dobrze - często mogę nosić lakiery przez tydzień i tylko odrost zdradza ich wiek ;)
Pędzelek, jest długi, cienki i bardzo sprzężysty - maluje się nim naprawdę przyjemnie. Lakier dodatkowo nie odbarwia płytki i zmywa się bezproblemowo.


Pod spodem znalazła się baza Cuccio.


Moje soczyste winogrona wzbogaciłam dodatkowo stemplem z płytki BP-02 wykonanym za pomocą czarnego lakieru CA&BLP Kind of Black.



A całośc jak już wcześniej wspomniałam pokryłam Essie GTG, i gotowe :)


Wiem, że nie jest to bardzo świąteczne zdobienie - ale teraz nie mogę w pracy nosić niczego, co wykracza poza przyjęty dress code więc wiecie...
Za to mam już przygotowanych kilka propozycji, więc niedługo się pojawią :)


Dobrze, nie zabieram Wam już cennego czasu, zmykam i jak zawsze czekam na Wasze komentarze.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M




10 grudnia 2016

Holostamps with Sinner Lady &Sophin 370.

Witajcie :)

Nie wiem jak Wam, ale mi końcówka roku mija tak szybko, że szok. Ze wszystkim jestem w lesie...
Trzeba się zorganizować!
Dzisiejsze moje mani  powsało kilka dni temu i już jest nieaktualne, ale pokazać trzeba :)
Jest to zdobienie które spokojnie można podciągnąć pod zimowe - tak mi sie przynajmniej wydaje.


Na początek użyłam bazę Cuccio.


Następnie wykorzystałam lakier Sophin z najnowszej kolekcji Luxury&Style w numerze 370 Avant-Garde.


Jest to ciemnogranatowa baza z drobnozmielonym holograficznym pyłkiem.  Lakier jest bardzo dobrze napigmentowany. Kryje po dwóch warstwach, wysycha dość szybko. Nie smuży, nie zalewa skórek. Pędzelek jest płaski, bardzo elastyczny - przyjemny w obsłudze. Zmywanie jest bezproblemowe, lakier nie odbarwia płytki. Kupiłam go w sklepie internetowym  TUTAJ za 26 zł.



Z racji tego, że efekt holo zimą jest dla mnie bardziej atrakcyjny niż latem postanowiłam wykorzystać jeszcze lakier holograficzny Sinner Lady i wykonałam stemple z płytki B. 01 geometry is perfect. Tak oto powstało granatowo - holowe manicure :)



Całość utrwaliłam Essie GTG i gotowe.


Co sądzicie o takim połączeniu ? Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.



Dodatkowo zapraszam do oglądania filmu -  tym razem jest mniej gadania, choć słyszałam że powinnam mówić jeszcze mniej. No cóż, staram się ;)


Trzmajcie się ciepło i do następnego, M.


4 grudnia 2016

Jesienne, stempelkowe naklejki z Golden Rose :)

Witajcie:)

Post z naklejkami miał pojawić się wcześniej, ale niestety skasowałam zdjęcia - nie pytajcie jak to zrobiłam.
Jedyne co mi pozostało, to dwie fotki zrobione telefonem siedząc u fryzjera, jedną z widokiem na moje zimowe skarpety oraz filmik. Więc pokażę to co mam :).


Cały proces wykonywania naklejki jest przedstawiony w filmiku - tutaj opiszę pokrótce co wykorzystałam i w jakiej kolejności.


Na początek nałożyłam jedną warstwę bazy od Cuccio. Następnie na kciuk i palec serdeczny nałożyłam jedną grubszą warstwę lakieru Golden Rose z serii Paris w numerze 08. Na pozostałe paznokcie nałożyłam: palec wskazujący - dwie warstwy P2 z serii Brave and Beautiful w numerze 030 Craggy Coast. Palec środkowy, dwie warstwy Golden Rose Paris nr 113, mały palec, dwie warstwy Golden Rose Rich Color nr 110.
Na kciuk i palec wskazujący nałożyłam naklejkę - calość  utrwaliłam Essie GTG, a później matującym topem od Pro Mat od Manhattan - o którym możecie poczytać TUTAJ.


Jak wykonałam naklejkę? Otóż, na silikonowej, kuchennej macie za pomocą lakieru do stempli CA&BLP Kind of Black odbiłam wzór z płytki B. 01 Geometry is Perfect. Następnie przy użyciu sondy poklorowałam wzorek i pokryłam go topem z Avon Gel Shine. Odczekałam aż naklejka wyschnie, a następnie nałożyłam ją na przygtowany wcześniej lakier - lakier na paznokciu musi być wilgotny, żeby naklejka lepiej przywarła. Dobrze, jeśli naklejkę nałożymy na paznokiec w miarę szybko, ponieważ im dłużej leży nie użyta, tym staje się twardsza, mniej plastyczna i trudniej się z nią pracuje.


W sumie, jeśli chodzi o techniczną stronę, to by było na tyle - zapraszam do oglądania filmu :)
Co sądzicie o domowej roboty naklejkach? Jak zawsze czekam na wasze komentarze.



Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.




28 listopada 2016

KEEP CALM AND POLISH ON with Essie :)

Witajcie :)

Ostatni tydzień był mega zakręcony. Spędziłam go w biegu, w ciągłym niedoczasie, ale finalnie skończył się bardzo pozytywnie. Pozytywne było też mani, które zmalowałam w nocy z 22/23 listopada. Całość była spontaniczna i wydaje mi się, że całkiem udana :)


Do wykonania tego zdobienia użyłam:

  • bazę Cuccio
  • lakiery Essie: Fiji, Mint Candy Apple, In the Cab-Ana.


  • lakiery do stempli CA &BLP: B.a Berry Smoothie, B. a Blue Ocean,

  • płytkę BP - 29,
  • top Essie Good To Go.

I gotowe:)

Dzisiejszy post jest rownież na szybko - kontynuacja z poprzedniego tygodnia :)



Mam nadzieję, że podoba się Wam takie pozytywne mani. Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.



16 listopada 2016

Ombre w szarości za kratkami by OPI Fifty Shades of Grey & QA96.

Witajcie,

W dniu dzisiejszym chciałam Wam zaprezentować ombre w odcieniach szarości. Kolory na paznokciach odzwierciedlają idealnie kolory za oknem...
... a kratka wpisuje się w moje szalikowe trendy na sezon jesień/zima :)


Jestem ogromną fanką szarego koloru i od zawsze poszukuję szarości idealnej, i chyba ostatnio udało mi się ją w końcu znaleźć - ale o tym innym razem.



Do wykonania poniższego manicure użyłam:
Base Coat Cuccio, Orly Mirror, Mirror, miniaturek OPI z kolekcji Fifty Shades of Grey: Cement the Deal, Embrace the Gray, Dark Side of the Mood, Colour Alike Stalowe Nerwy oraz Top Coat Essie Good To Go.
Wzorek odbiłam z płytki QA 96 - którą zobaczycie na filmie (zapomniałam zrobić zdjęcia) za pomocą lakierów Colour Alike.







Jeśli jesteście ciekawe, jak krok po kroku powstawało to mani, to zapraszam do filmu poniżej. Sam fim miał wyglądać nieco inaczej - cały proces wykonywania stempli miał być widoczny, ale tak się skupiłam na stemplowaniu, że nie zauważyłam że nie jestem w kadrze... A specjalnie postanowiłam wykorzysać mój przezroczysty stempel, cobyście wszystko mogły zobaczyć :(
Nic to, człowiek uczy sie przez całe życie :)



Ciekawa jestem jak Wam się podoba taka propozycja ombre na jesień? Czy Wy również macie bzika na punkcie szarości? I co sądzicie o podwójnym stemplowaniu? Jeśli chcecie wiedzieć coś więcej o którymś z wybranych przeze mnie lakierów piszcie - z pewnością Wam odpowiem.

PS. Dzisiaj wyjatkowo więcej zdjęć niż tekstu, to za sprawą nowego oświetlenia - zdjęcia miałam już gotowe do edycji,a tu mąż mój przyniósł mi prezent - jutro ma urodziny, więc nie wiem dlaczego to ja dostaję prezenty :). Tak czy owak, zdjęć będzie sporo i będą się od siebie różniły - wybaczcie, ale to wszystko z myślą o Was :)




Zapraszam do oglądania i komentowania.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.