1 lutego 2014

Bilans zysków i strat.... Czyli podsumowanie stycznia.

Witajcie:)

Jako że nastał pierwszy dzień miesiąca lutego, najwyższa pora zrobić:

  • po pierwsze czystki w łazienkowej szafce, 
  • po drugie podsumować nowości jakie w tym miesiącu zagościły u mnie w domku:)

Jako, że nie lubię pożegnań od nich właśnie zacznę, coby jak najszybciej przejść do tej milszej części dzisiejszego podsumowania.

Nie wiem jak Wy, ale kolorówki u mnie zawsze jakoś tak mało się zużywa (a to zdecydowanie za dużo pojawia się nowości:P ).Dlatego w styczniu pożegnałam same kosmetyki do pielęgnacji ciała, wszystko starałam się podzielić w miarę tematycznie i przy każdym z produktów napisałam przynajmniej jedno zdanie podsumowujące Naszą współpracę.


Produkty ciała:


  • płyn do higieny intymnej FACELLE (wersja niebieska)  pojemność: 300 ml, produkt o bardzo przyjemnym składzie, nie podrażnił mnie, bezzapachowy. Zakupiłam ponownie kolejne opakowanie (cena około 4 zł w promocji, dostępny w Rossmann),
  • kremowe mydło pod prysznic MASŁO KAKAOWE ZIAJA, pojemność 500 ml, bardzo wydajne, (na prawdę męczyłam je długo),gęste. Jako posiadaczka suchej skóry koniecznie musiałam nałożyć oliwkę po  kąpieli, zapach dość ciężki, ale bardzo kojący, cena poniżej 10 zł, raczej ogólnodostępny. Kolejne opakowanie jest już w mojej łazience,
  • ISANA, oliwka pod prysznic o zapachu melona i gruszki (z mikrodrobinkami), pojemność 300 ml, , przyjemna konsystencja (coś pomiędzy oliwką a żelem pod prysznic), ładny zapach, podobnie jak przy Ziaji w moim przypadku konieczne była nasmarowanie ciała po zastosowaniu tego produktu, cena niecałe 4 zł, Rossmann. Nie zakupiłam ponownie, może kiedyś.... ,
  • oliwka dla niemowląt babydream, pojemność 250 ml, bezbarwna o delikatnym zapachu, super skład, rewelacyjne nawilżenie (stosuję na wilgotną skórę), cena miedzy 5-7 zł, dostępna w Rossmann. Mam zapas na kolejne miesiące:).

Produkty do włosów:


  • szampon do włosów GARNIER ULTRA DOUX odbudowujący z olejkiem awokado i masłem karite, pojemność 400 ml, przyjemny zapach, gęsta konsystencja, bardzo wydajny. Dobrze się pieni, oczyszcza włosy, nie obciąża ich, cena w promocji poniżej 10 zł, ogólnodostępny. Kupiłam nowe opakowanie,
  • odżywka do włosów GARNIER ULTRA DOUX sekrety prowansji  morela i olejem migdałowym, pojemność 200 ml, ładny zapach, wydajna, nie obciążyła moich włosów, nie miałam po niej problemów z rozczesaniem ich, zapach dla mnie obojętny, ceny nie pamiętam, kupiłam ją w Biedronce dość dawno temu. Nie kupiłam ponownie, zastąpiła ja odżywka z awokado:),
  • spray zabezpieczający przed wysoka temperaturą HYDRATEXTUR, pojemność 150 ml, bardzo wydajny stosowałam go przez okres około 2 lat (nie myję włosów codziennie i nie zawsze stosuję wysoka temp. w postaci suszarki czy prostownicy), cena powalająca 35 zł, C.H Pogoria wyspa ze środkami do stylizacji włosów z linii profesjonalnych. Nie kupiłam ponownie, obecnie stosuję mgiełkę termoochronną z Marion.
Produkty do twarzy.


  • żel micelarny bebeauty do mycia twarzy, pojemność 150 ml, bezbarwny, bezzapachowy o przyjemnym składzie. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia skóry twarzy ani oczu, dostępny w Biedronce, cena 5 zł. Jest ze mną od dawna i nie mam zamiaru go wymieniać:),
  • płyn micelarny bebeauty, pojemność 200 ml, bezbarwny, bezzapachowy, nie podrażnia moich oczu, nie jest specjalnie wydajny ale za niecałe 5 zł, dostajemy produkt o dość dobrym składzie i działaniu, dostępny w Biedronce, mam zapas na długi czas:)
  • żel rozświetlający pod oczy ZIAJA, pojemność 15 ml, bezbarwny, bezzapachowy, słabo nawilża, nie rozjaśnia, mało wydajny (zużyłam w niecałe 2 m-ce stosowania tylko rano), kosztuje poniżej 10 zł, raczej ogólnodostępny. Nie kupię ponownie, na jego miejsce zakupiła produkt z AA Therapy,
  • mgiełka do twarzy z wit. E z The Body Shop, pojemność 100 ml, intensywnie pachnie różami, nie zauważyłam jakoś specjalnego działania nawilżającego. Spryskiwałam nią twarz po nałożeniu makijażu oraz pędzle do aplikacji cieni na mokro, wydajna. Ja kupiłam swoją na allegro jakieś 2 lata temu więc nie podam aktualnej ceny. Nie kupię ponownie.
Kremy:


  • krem do rąk bebeauty nawilżający, pojemność 125 ml, bezzapachowy, wydajny, lekka formuła. Szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości, do codziennego stosowania w sam raz, cena 3 zł, dostępny w Biedronce. Kupuję go od bardzo dawna i zawszę się sprawdzał, w tym roku jednak nie podołał. Zakupiłam na jego miejsce rem z FARMONY dla narciarzy, dedykowany do twarzy, przy temp. do -20, ale ja mam zamiar go stosować przy każdym wyjściu na zewnątrz jako ochrona dla moich rąk,
  • krem do rąk bebeauty SOS regenerujący, atuty posiada jak kolega wyżej, z tym, że jest bardziej treściwy. Nie mogę go ostatnio dostać u siebie, więc jego miejsce zajął krem- koncentrat z TOŁPY,
  • nawilżający krem do stóp z AVON - jeśli jesteście ciekawi jego recenzji odsyłam was tutaj, Zapas kremów do stóp mam spory więc na jego miejsce wskoczył również kolega z AVON:).
Mam nadzieję, że wytrwałyście:)
PS. Jeśli chcecie poznać bliżej któryś z wymienionych produktów dajcie znać, zobaczymy co da się zrobić:)

Teraz już tylko zdjęcia...

Zacznijmy może od kolorówki, a raczej od kolorowych lakierów:)

GR, Rich Color od lewej: 104,27,32,59.

GR Holiday, od lewej: 88,90,89,84.61,87

GR Galaxy, od lewej 21, 15.

Całość GR + nie opisana wcześniej Miss Selene w nr 218.

 Wibo, od lewej Express Growth nr 482, WOW glamour sand nr 2.

Lovely, od lewej Baltic Sand nr 6, Snow Dust nr 2, BS nr 3, BS nr 4.

 Reszta, od lewej:Life z SP w numerze 23,
Eveline miniMAX nr 833.

Moje Ci one:) ...i jeszcze zaginiony w akcji Bell Glam Wear nr 415

... i jeszcze trochę zdjęć:)
Teraz już tylko kremy do twarzy i maseczki:

Kremy do Twarzy z AA Therapy na promocji w SP - 30%,
oraz krem pod oczy (nawilżające).

Krem z Farmony i Tołpy do rąk oraz maseczki nawilżające z Ziaji i Tołpy.

Tym którzy wytrzymali ze mną do samego końca gratuluje cierpliwości i samozaparcia:).
Jak widzicie, trochę ubyło, za dużo przybyło, ale od lutego idę na przymusowy odwyk zakupowy. Mam już wszystko, czego mi potrzeba.
Może trochę się nazbierało, ale w najbliższych tygodniach będę raczej uziemiona:), więc chciałam zadbać o swoje dobre samopoczucie:).

Podam Wam jeszcze linki do zakupów poczynionych w tym roku w Inglocie i w Naturze (Te z ezebra.pl były poczynione w grudniu, paczka natomiast dotarła w styczniu, ale to się nie liczy:P ).

A jak u Was minął styczeń? Więcej zysków, czy strat? Czekam jak zawsze na Wasze komentarze.

PS. Kochani, mam już dla was przygotowaną jedna propozycję kolorystyczną pojawi się ona już niebawem:). Dajcie znać, które lakiery się Wam najbardziej podobają i o których chcecie się dowiedzieć czegoś więcej (i co najważniejsze, zobaczyć je w akcji :P )

Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.