9 stycznia 2014

Samochwała w kącie stała.... czyli dotarły prezenty:)

Witajcie,

 Właśnie dziś dotarła do mnie paczuszka, z ostatkami z 2013 r. To prezent który zrobiłam sama sobie za dobre sprawowanie:)

Zamówienie ze strony ezebra.pl

Zamówienie wykonałam na stronie ezebra.pl dokładnie 31 grudnia (bardzo dobry czas realizacji zamówienia), wiec jestem pod ogromnym wrażeniem bo baaardzo nie lubię na nic czekać.
Skusiłam się (głównie ze względu na cenę 8,54zł/szt.) na wszechstronnie zachwalane cienie od MAYBELLINE, czyli COLOR TATTOO, wybrałam 4 z 5 dostępnych odcieni:

05 - Eternal Gold, i muszę przyznać, że jest to prawdziwe złoto na powiekach
(z drobinkami),
15 - Endless Purple, czyli  fiolet bez drobinek,

Od lewej numery: 05, 15
Eternal Gold i Endless Purple









20 - Turquoise Forever, nic dodać, nic ująć, kolor turkusowy( z drobinkami),
40 - Permanent Taupe, czyli brąz z bardzo silnymi tonami szarymi.

Od lewej numery: 20 i 40
Torquoise Forever, Permanent Taupe











Następnie do mojej kolekcji dołączył żelowy eyeliner marki MANHATTAN w cenie 5,67. Ma być long - lasting... przetestujemy i sprawdzimy:)

Gel eyeliner z Manhattan, nr 1 PETROL.

Na chwile obecną nie będę się wypowiadać na ich temat. Na pewno za jakiś czas dam wam znać co o nich sądzę (od jutra biorę się za testowanie).

Całość przeznaczona na powieki:)

Następnie nie mogło się obyć bez jakiegoś preparatu do paznokci, więc wypadło tym razem na odżywkę wybielającą z MANHATANu. Co prawda, zawsze nakładam pod lakier bazę, więc moje paznokcie nie są specjalnie odbarwione, ale za cenę 3,87 zł można wypróbować.
 Do tego zakupiłam wysuszacz z Sally Hansen Dry Kwik, czyli olejek który ma wysuszać lakier w 60 sekund. Mam już Insta Dry od Sally Hansen i chętnie zestawię z sobą te dwa produkty (zapłaciłam za niego 8,44).  Na deser zostawiłam sobie słynny już preparat do usuwania skórek  czyli Instant Cuticle Remover za całe 7,95.

Od lewej: odżywka wybielająca, preparat do usuwania skórek, wysuszacz w oliwce.
Na koniec sprawiłam sobie zielona bazę pod makijaż z L Oreal za 22,79 na moje zaczerwienione policzki.
A także błyszczyk MANHATTAN LipJelly w odcieniu 51J za 4,73 oraz dwie nawilżające szminki z NYC 420 Mousse, kolor nude z lekko perłowym wykończeniem, oraz 431 Hot Spot Pink. No cóż, ten kolor prezentował się zupełnie inaczej, ale za 2,83 nie będę narzekać.

Szminki NYC 420 i 431, błyszczyk Manhattan 51 J i zielony L Oreal:)

Mousse i Hot Spot Pink














Ogólnie nie wyszło mnie drogo,( zapomniałam wam wspomnieć, iż miałam jeszcze przyznane 5% rabatu, ponieważ były to moje kolejne zakupy.) Troszkę tych rzeczy mam więc nie pozostaje mi nic innego jak testować, testować i jeszcze raz testować żeby później móc wam wszystko zrelacjonować.

Zdjęcie podsumowujące:)

Co sądzicie o mojej liście zakupów? Może macie już wyrobione zdanie na któryś z tych produktów?
Dajcie znać jak to u was bywa. Czy kupujecie głównie  stacjonarnie, to co można dotknąć, sprawdzić lub powąchać, czy tak jak i mnie kuszą was niższe ceny w drogeriach internetowych? A może chcecie się podzielić waszymi sprawdzonymi sklepami internetowymi?

Czekam na wieści.
Pozdrawiam i do następnego, M.