15 kwietnia 2014

Gradientowa pajęczynka:)

Witajcie:)

Dziś wpadam do Was na szybko. Nie będzie żadnej recenzji, ani zbyt dużo "pisaniny":). Chciałam Wam pokazać coś, co na mnie osobiście zrobiło ogromne wrażenie.


Odebrałam wyniki i wszystko jest w porządku. Cieszę się niezmiernie dlatego i dzisiejsze mani jest dość wesołe i optymistyczne:)
A wiecie co mnie najbardziej dziś rozbawiło? Opis wyniku na którym lekarz wpisał: "szary, kalafiorowaty guz", kalafiorowaty...
... u mnie na pewno nie będzie ani szaro ani, mam nadzieję kalafiorowato. Będzie za to pajęczynka. Ot, takie trzy kreseczki rozciągnięte za pomocą wykałaczki, ale patrze na moje pazurki i napatrzeć się nie mogę (uwaga, popadam w samozachwyt).
Nie przeciągając zapraszam na krótką sesję zdjęciową z mojej łazienki.

  • zdjęcia  lampą:








  • zdjęcia bez lampy:




Na pazurkach mam: bazę wygładzającą z Paese (zapomniałam ustawić ją pośród reszty), fiolet od Eveline z serii miniMAX w numerze 817. Na palcu serdecznym bazą jest różo-fiolet od Paese w numerze 346, a do zdobienia posłużyłam się białym GR z serii selective w numerze 04, błękitem od JOKO J178 oraz chaberkiem od GR również z serii selective w numerze 56. Całość próbowałam utrwalić Jnsta-Dri od SH, ale jak zobaczycie na palcu wskazującym od razu powstały bąble (zgęstniał dziad i ostatecznie wylądował w koszu). Po tej nieudanej próbie reszta pazurków jest bez topa. Jako wysuszacz wykorzystałam SH Dry Kwik. I tyle:)


I jak Wam się widzi taka wiosenna pajęczynka? Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.