11 stycznia 2014

Praca u podstaw..., czyli jak dbam o swoje paznokcie.

Witajcie:)

Dziś będzie minimalistycznie w zdjęciach, za to trochę tekstu do poczytania:) Postaram się wam streścić w tym poście podstawy  pielęgnacji moich paznokci.
Od razu mówię, nie jestem ekspertem i nie będę udawać, że to co tu opiszę to jedyne i słuszne podejście w kwestii pielęgnacji. Wręcz przeciwnie. Są to tylko moje sposoby dbania o paznokcie, które wybrałam dla siebie eksperymentując, testując, testując i jeszcze raz testując. Tak więc jeśli ktoś jest zainteresowany, zapraszam do lektury:)





Od zawsze mam krótkie paznokcie, nie dla tego że nie mogę ich zapuścić (rosną w tempie błyskawicznym) po prostu nie lubię długich. U innych podziwiam - pięknie wysmuklają dłonie. U siebie - nie trawię.
Moje paznokcie są dość twarde, nie łamią się, nie rozwarstwiają. Jednym słowem są praktycznie bezproblemowe dlatego nie traktuję ich jakoś specjalnie. Więc co z nimi robię?




Codziennie

Rano i wieczorem wcieram oliwkę, (obecnie jest to SENSIQUE aromatyczny olejek pielęgnacyjno-odżywczy do paznokci i skórek Grejpfrut) i kremuje dłonie po każdym myciu (o kremach będzie w poście dotyczącym pielęgnacji moich dłoni. Już teraz zapraszam ;P ).

Olejek SENSIQUE do pielęgnacji paznokci i skórek,
pojemność. 30 ml, cena ok.10 zł,
 dostępny w Naturze







Dwa razy w tygodniu

Paznokcie piłuję, nigdy nie obcinam. Jeśli chodzi o pilniki, to stosuje te, które uda mi się akurat kupić. Mam szklany(ale nie zachwycił mnie jakoś specjalnie), w większości są to więc pilniki papierowe. Dodam jeszcze, że staram się piłować w jedną stronę(staram się). Nie stosuję też bloczków polerskich, ani nie spiłowuję całej płytki paznokcia .

Patyczki do odsuwania skórek i pilniki

Największą moja zmorą są skórki... przerośnięte i twarde, dlatego też po spiłowaniu paznokci z reguły robię peeling całych dłoni ze szczególnym uwzględnieniem okolic paznokci (w tym celu stosuję osobny peeling). Następnie na dłonie nakładam krem nawilżający, a na skórki na kilka minut preparat zmiękczający,obecnie stosuję Sally Hansen CUTICLER ERASER + BALM (zakupiłam też słynny INSTANT CUTICLE REMOVER , ale musi jeszcze trochę poczekać na swój debiut).
Po około 5 minutach odsuwam skórki patyczkiem z drzewa pomarańczowego i  jeszcze raz zmywam dłonie.
Kolejno odtłuszczam płytkę i nakładam odżywkę (akurat  w moim posiadaniu znajduje się Golden Rose Calcium Milk). Dopełnieniem całej procedury, jest wtarcie oliwki  z SENSIQUE w paznokcie i gotowe.

Od lewej: balsam do skórek z SH, olejek, peeling z Astor

Odtłuszczacz z SENSIQUE,  poj. 120 ml,
 cena ok. 7zł, dostępny w Naturze
Odtłuszczacz,
skład.










Raz w miesiącu

Pozwalam sobie na mały relaks w postaci kilkunastominutowego wymoczenia dłoni w ciepłej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek. Po tym zabiegu wcieram przez kilkanaście sekund w każdy paznokieć sok z cytryny (aby płytka wyglądała na bielszą)... znów krem i olejek na skórki:)

Zestaw świąteczny:)

Zmywacze do paznokci 

Nie mam żadnego ulubionego, stosuję ten który akurat uda mi się jakiś kupić. Najważniejsze żeby był bezacetonowy.

Obecnie posiadane przeze mnie zmywacze (standardowy w płynie się skończył)
Od lewej: Sensique, poj.50 ml, cena ok. 4zł, zmywacz w płatkach - 32 szt, cena ok 5zł, zakupiony w Real.

I to tyle! 

Zdjęcie podsumowujące:)

PS. dodam jeszcze, że nie stosuję preparatów zawierających formaldehyd. Pewnie kiedyś takowych używałam, bo maluję paznokcie od szkoły średniej, (a możecie mi wierzyć, że już dawno skończyłam edukacje na tym poziomie). Po prostu teraz staram się wybierać świadomiej, zwłaszcza ze względu na obecny stan:)

A wy jak dbacie o swoje paznokcie? Macie swoje sprawdzone triki pozwalające wam utrzymać je w dobrym stanie? Jeśli chcecie poznać recenzję któregoś produktu, dajcie znać. Czekam na wasze komentarze.

Trzymajcie się ciepło i do następnego. Pozdrawiam, M.