17 stycznia 2014

Fame Fatal & Rich Color, czyli nieklasycznie o klasyce:)

Witajcie:)

Dziś połączenie klasyki czyli czerwieni z czernią.
Z racji tego, że karnawał pełną gębą i pewnie nie jedna z Was ma już plany na zabawę, może kogoś to mani zainspiruje. Jest to połączenie dwóch kolorów pasujących praktycznie każdemu.
Dodatkowo, żeby nie było tak zwyczajnie, dodałam odrobinę brokatu oraz cyrkonii. Oczywiście, pod lakier obowiązkowa baza z Essence, a na całość wysuszacz Insta-Dri od SH...
... I tak oto prezentuje się efekt końcowy:)

Obiektyw nie wybacza... Dopiero przy obróbce zauważyłam, że niestety lakier nie jest idealnie wyrównany przy skórkach. Wydawało mi się, że wszystko jest ok, ale chyba na starość wzrok mi siada...:)



W rolach głównych dzisiejszego karnawałowego szaleństwa wystąpili:
GR Rich Color w numerze 35 (palec serdeczny i kciuk). Piękna, głęboka czerń.
Jak się nam współpracowało, już wam mówię (piszę):

GR Rich Color nr 35

  • do pełnego krycia potrzebowałam dwóch cienkich warstw (można i jedna grubą, ale jednak preferuję dwie cieńsze),
  • czas schnięcia bardzo przyzwoity,
  • gruby, precyzyjny pędzelek (dla mnie idealny),
  • wykończenie kremowe,
  • lakier nie smuży, 
  • nadaje ładny połysk,
  • na moich paznokciach sprawuje się bez zarzutu, wytrzymuje około 3-4 dni,
  • pojemność: to 10,5 ml,
  • cena: od 5 zł - 6,90 zł,
  • dostępność: sklepy/wyspy GR, sklep internetowy GR, osiedlowe drogerie.
Jak dla mnie idealna czerń, łatwo dostępna, nie wymagająca wprawnej ręki. Czy polecam? Jak najbardziej:)
Moja ogólna ocena to 5+.






Jako dodatkowy akcent i błysk wystąpiły czerwone cyrkonie oraz lakier brokatowy Miss Sporty z serii OH MY GEM!, w numerze 002.

Cyrkonie w wersji mini:)
MS w numerze 002 













Na pozostałych pazurkach zagościł iście krwisty, czerwony lakier Essence w numerze 114. Myślę, że jego nazwa mówi sama za siebie Fame Fatal (w zamyśle producenta, nawiązanie do femme fatale..)
Chcecie wiedzieć jak się z nią pracowało? Proszę bardzo:

Essence Fame Fatal nr 114
  • lakier w pełni kremowy, bez drobinek,
  • do pełnego krycia wystarczy na upartego jedna warstwa, ja nałożyłam dwie (w sumie oglądając zdjęcia, mam wrażenie, że widać delikatny prześwit na końcówkach, ale w rzeczywistości nic takiego nie ma miejsca),
  • rozprowadza się idealnie po płytce paznokcia, można powiedzieć, że wręcz po niej płynie:),
  • pędzelek jest jeszcze grubszy niż w przypadku Rich Color. Osobiście, mnie to nie odstrasza bo mam dość szeroką płytkę, ale posiadaczki wąskiej płytki paznokcia mogą mieć problem z nakładaniem lakieru,
  • schnie dość szybko, 
  • nie smuży, 
  • pozostawia ładny połysk po pomalowaniu,
  • wytrzymałość, u mnie standardowa 3-4 dni (po 2 dniach zaczynają lekko ścierać się końcówki)
  • pojemność: 8 ml,
  • cena: około 7,99 ( często można go kupić na promocji),
  • dostępność, Natura, Douglas, Super Pharm, Hebe.
Czy posiada jakieś wady? Według mnie kolor mógłby się tak szybko nie ścierać z końcówek, ale myślę, że dramatu nie ma.
Jak dla mnie, jest to idealny odcień czerwieni. Bardzo klasyczny, uniwersalny i pasujący zawsze, gdy nie wiemy w jaki kolor przyozdobić paznokcie.
Moja ocena: za kolo 5, za wytrzymałość 4... W finalnym rozliczeniu wypada 4+:)







Co sądzicie o takiej propozycji karnawałowej? Jeśli chcecie podzielić się Waszymi propozycjami na wielkie wyjścia, czekam:)


Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.