18 marca 2014

French manicure na krótkich paznokciach, czyli nie jest tak źle:)

Witajcie:)

Dziś wpadam do Was na szybko. Mam w zapasie porobionych kilka zdjęć, ale postanowiłam zapodać coś na świeżo, zanim to zmyję:)
Czy któraś z Was maluje jeszcze standardowego frencha na paznokciach? Dawno nigdzie go nie widziałam, a mnie naszła właśnie ochota na coś klasycznego. Jak wiecie, nie mam i nie będę miała długich paznokci (nie lubię i nie wiem, czy się do nich kiedykolwiek przekonam;P ), czy oznacza to, że french jest nie dla mnie...?
... myślę, że jak najbardziej - taki rodzaj mani pasuje do każdej długości paznokci:)


A coby nie było zbyt klasycznie, dodałam jeszcze własnoręcznie wymalowane (może nie idealne, ale z daleka wyglądają naprawdę fajnie:) ) kwiaty. Zaszalałam i zmalowałam je na wszystkich pazurkach, "kto bogatemu zabroni":D.
Zapraszam Was więc do oglądania:)






Do french manicure wykorzystałam dwie warstwy białego lakieru GR z serii proteinowej o numerze 242 i dwóch warstw transparentnego różu od Essence "Sweet as candy" w numerze 104.
Lakiery w tej roli spisały się bardzo dobrze. Jeśli chcecie poznać moje zdanie na ich temat, dajcie znać:) Kwiaty namalowałam przy użyciu farbek akrylowych a całość utrwaliłam SH Insta-Dri i tyle:)





Zdjęcia są robione w świetle dziennym - pierwszy kolaż i sztucznym - drugi kolaż. Ze względu na niekorzystne oświetlenie i zbyt duże prześwietlenie zdjęć w świetle dziennym, zdjęcia luzem dodałam tylko ze sztucznego oświetlenia. Więcej widać, wybaczcie, starałam się:)

W świetle dziennym

W sztucznym świetle

Jak się Wam podoba takie mani z kwiatowym dodatkiem? Malujecie jeszcze klasycznego frencha, czy to już przeżytek? Jak zawsze czekam na wasze komentarze.

Trzymajcie się ciepło i do następnego, M.