6 stycznia 2014

Poznajmy się bliżej, czyli o pielęgnacji słów kilka:)

Part 1: Twarz.


Swoje latka już mam, lecz bardziej niż na preparaty które w ciągu "nastu" dni ;P wyprasują wszelkie niedoskonałości i zagniecenia na mojej twarzy, stawiam na nawilżenie. Do moich zmarszczek nawykłam. Są ze mną od około 16-tego roku życia i jakoś tak zdążyliśmy się ze sobą oswoić (one ze mną chyba bardziej bo nadciągają wciąż nowe), więc się nawilżam. Cerę mam sucha, skłonną do podrażnień. Natomiast obecnie, jest ona bardziej mieszana w strefie T - dzięki błogiemu wpływowi hormonów(ciężarne już tak mają).  Nie będę więc się jakoś specjalnie wypowiadała na temat jej pielęgnacji, pobieżnie wam tylko wspomnę co i z czym używam w zależności od dnia.

Produkty do pielęgnacji mojej twarzy.

Rano, zimna woda i:
wariant 1, gdy ciągnie i piecze: delikatny żel-krem łagodzący do mycia twarzy BE BEAUTY(oczywiście Biedronka). Za niecałe 5 zł, 150 ml przyjemnego preparatu, który jak najbardziej oczyszcza (bo z nawilżeniem nie będziemy przesadzać)
wariant 2, na walkę z tłuszczykiem matujący żel do mycia twarzy, TOŁPA dermo face strefa T.  Szału nie ma, jakoś mnie na kolana nie powalił... . Nie znam dokładnej ceny, bo trafił mi się egzemplarz z promocji za1 gr, (150 ml) więc tej ceny wart jest z pewnością. Zarzucić mu nic złego też nie mogę, pozostanę więc niewzruszenie-obojętna.

Żele do mycia twarzy. Od lewej wariant 1 delikatny żel- krem,
wariant 2 matujący żel.

Żel - krem skład. 
Matujący żel, skład.












Buźka oczyszczona, teraz czas na tonik. Za cenę 5-6 zł, nabyty w Rossmannie tonik pielęgnacyjny do twarzy RIVAL DE LOOP . Pojemność 200 ml, bezzapachowy, nie zawiera alkoholu, parabenów czy silikonów. Tonizuje, robi wszystko co ma robić i to w odpowiedniej cenie. Jak dla mnie bomba:)

Tonik Rival de Loop
Tonik Rival de loop, skład.


















Co do kremów, tu też w zależności od dnia.

wariant 1 , (j/w) olejek arganowy. Super nawilża moją cerę, ale trzeba sporo odczekać nim nałoży się make up (inaczej mamy na twarzy polewę, a inni polew). Ja mój olejek zakupiłam w osiedlowej drogerii za niecałe 30 zł, za 30 ml. Jest on bardzo wydajny, korzystam z niego od września, czasami rano i obowiązkowo wieczorem i myślę, że wystarczy mi jeszcze na jakieś 2 m-ce. Polecam serdecznie, sprawdzi się również w celu olejowania włosów, czy wcierki w skórki paznokci gdy zajdzie taka potrzeba.
Do tego żel pod oczy korygujący cienie z ZIAJI z serii rozjaśniającej. Cena tego żelu to jakieś 8-12 zł, przyjemny, szybko się wchłania, specjalnie nie nawilża, ale też nie takie jest jego przeznaczenie. Stosuje go od jakis 2 m-cy, i tak jak jego poprzednicy z moimi cieniami sobie nie radzi. Krzywdy mi nie zrobił, specjalnie nie zachwycił więc jak go skończę będę szukać dalej:) choć w moim przypadku, cienie to raczej element nie do wyeliminowania:)
wariant 2, to matujący krem nawilżający, TOŁPA dermo face, strefa T .Pojemność 40 ml, cena (w zależności od tego gdzie kupujecie i na jakiej promocji) około 30 zł. Co wam powiem, to wam powiem, ale jak żel mnie specjalnie nie zachwycił to ten krem daje radę. Po aplikacji skóra jest przyjemnie nawilżona, miła w dotyku jak pupcia niemowlaka, makijaż można nakładać praktycznie zaraz po tym jak się wchłonie (czyli po 2 min.). Jeśli chodzi o mat... Z tym niestety gorzej ( ale pamiętajcie, w moim przypadku na tą chwile to wszystko hormony:) )jak nałożę podkład + puder fiksujący po 3-4 godzinach zaczynam się świecić jak nie powiem co i komu do księżyca. Jest też mało wydajny, bo mam go zaledwie 2 m-ce i już połowy nie ma. Czy zakupię go ponownie? Jeśli moja cera po jego wykończeniu wciąż będzie wymagała zmatowienia sięgnę chyba po coś z IWOSTIN lub PHARMACERIS, chyba że wy możecie mi coś polecić -  tylko pamiętajcie skład bezpieczny dla ciężarnych:). Pod oczy jak wyżej, żel z Ziaji.

Od lewej Tołpa matujący krem nawilżający, Ziaja krem pod oczy, olejek arganowy.
Podsumowanie porannej pielęgnacji.

A na noc... z pewnością nie apap noc:)

Podstawa to demakijaż.  Tu z pomocą nadciąga biedronka a dokładnie hit w cenie 5 zł pod postacią płynu micelarnego (BE BEAUTY). Usuwa makijaż -  usuwa. Nie podrażania oczów -  nie podrażnia. Wydajny i skuteczny. Gdy zdarzy mi się poszaleć z mocniejszym makijażem (ze względów na skłonności do alergii nie stosuje preparatów wodoodpornych więc nie powiem wam jakby sobie z takimi radził) niedomyte przez płyn resztki zmywam... żelem micelarnym nawilżającym oczywiście również z tej samej serii. Tu również w cenie 5 zł dostajemy 150 ml znakomitego produktu ( w cenie 10 zł  mamy duet niezawodny). Wydajny i przyjemny, nie podrażnia oczu. Skutecznie usuwa makijaż, nie pieni się, nie pozostawia żadnego zapachu dla mnie IDEAŁ:)

Płyn micelarny, skład
Żel micelarny skład.

Wieczorne oczyszczanie: Płyn i żel micelarny oraz tonik.

Później wspomniany przeze mnie tonik, a następnie olejek arganowy i czasami krem z tlenkiem cynku, na jakieś zmiany (bambino lub sudocrem to zależy co mam pod ręką, oba spisują się w tym celu przyzwoicie:).
Pod oczy znów ZIAJA, tym razem przyjemnie nawilżający krem przeciwzmarszczkowy.  Pojemność 15 ml, cena również nie wyższa niż 12 zł. Super nawilża. Skóra po jego użyciu pozostaje przyjemnie delikatna i odżywiona. Moich zmarszczek nie wyeliminował, ale tak jak i z cieniami tak i ze zmarszczkami kremy które stosowałam do tej pory sobie nie radziły, więc i do tego kremu specjalnego żalu tez nie mam:)

Od lewej: olejek arganowy, krem z cynkiem bambino,
  Ziaja krem pod oczy
Krem Bambino, skład.











Podsumowanie wieczornej pielęgnacji.

Mam nadzieje, że nie zasnęłyście do tej pory... miało być szybko, zwięźle i na temat a wyszło jak na pracy klasowej z języka polskiego.

Na koniec wspomnę tylko jeszcze o zabiegach stosowanych przeze mnie raz w tygodniu, no max 2 razy.
Obowiązkowo peeling. Obecnie moim ulubieńcem jest żel do peelingu RIVAL DE LOOP.  Pojemność jego to 75 ml, za jakieś 4-6 zł. Zawiera on wyciąg z moreli. Skóra po nim pachnie wg mnie cudownie, pozostaje delikatnie nawilżona i bardzo miękka w dotyku. Produkt warty uwagi, niestety nie jest on dostępny w każdym Rossmannie. Ja aby pozwolić sobie na komfort stosowania jegomościa muszę wybrać się w półgodzinną podróż.
Uwaga, posiada on dosyć spore drobinki więc jeśli takowych nie lubicie, to mogą wam one przeszkadzać. Ja sobie najpierw porządnie zwilżam twarz wodą, następnie rozsmarowuje preparat na dłoniach i dopiero po kilku sekundach nakładam go na twarz i jak do tej pory ani razu mnie nie podrażnił:)
Peeling Rival de Loop, zastosowanie.
Oczywiście pozostają jeszcze do opisania  maski, maseczki. Tu loteria. Były glinki, maski domowej roboty (drożdżowe, z awokado itd). Teraz mam LIRENE nawilżenie, pojemność 10 ml, w sam raz n a 2 razy.
A także 2 maski z AVONU: kojącą żelową z serii solutions i wygładzającą z planet spa. Z tymi z Avonu trochę się męczę, ponieważ  nie lubię takich o dużej pojemności (nie jestem w stanie ich zużyć), ale jak dostałam to nie wyrzucę, (ceny wam nie podam, ponieważ jak już wspomniałam był to prezent). Pojemność to 75 ml i chyba nigdy się nie skończą...

Maseczka lirene, skład.
 Lirene, Peeling,Avon maseczka kojąca,
Avon maseczka wygładzająca













To by było tyle! W ramach relaksu po powyższej lekturze proponuję mały zabieg kosmetyczny, na twarz oczywiście:)
Jeśli chcecie poznać pełną recenzję jakiegoś produktu to piszcie, a na pewno taka się pojawi.
PS. Tam gdzie nie dodałam zdjęć ze składem jakiegoś kosmetyku, po prostu go nie posiadam. Najprawdopodobniej był on na kartonowym pudełku które już od dawna nie jest w moim posiadaniu, za co z góry przepraszam.
Dajcie znać czego wy używacie. Czy produkty o których wspomniałam nie są wam obce, a jeśli tak to jaka jest wasza opinia na ich temat. Może jakieś sugestie dotyczące tego, co się u was sprawdziło.

Trzymajcie sie ciepło i do następnego, M.